piątek, 7 marca 2014

Pasta z wędzonej makreli idealna na piątkowe śniadanie

Piątkowe śniadania zwykle różnią się od innych. W tym dniu na moim stole pojawiają się ryby. Dzisiejszy dzień zaczęłam od pysznego śniadania, którego królową była wędzona makrela. Przepisów na pastę z wędzonej makreli jest zapewne tyle ile jest kucharek. Każda ma swój ulubiony i sprawdzony przepis. Prawdę mówiąc ja nie mam swojego przepisu, ale myślę że przyrządzenie takiej pasty nawet takiego przepisu nie wymaga. Podstawą wiadomo jest makrela - cała reszta zależy od naszej inwencji i tego co mamy w lodówce. Do dzisiejszej pasty, oprócz oczywistej makreli, dodałam startego ogórka, czarne oliwki pokrojone w plasterki, drobno posiekaną cebulkę, majonez, musztardę Dijon. Najwięcej czasu poświeciłam na dokładne oczyszczenie ryby z ości, cała reszta była już tylko przyjemnością. Najważniejsze w śniadaniu było jednak towarzystwo :)



środa, 5 marca 2014

Golden Rose, pomadka Velvet Matte 02


Kolor na ustach to podstawa! Świetną propozycją na wiosnę są matowe pomadki Golden Rose Velvet Matte. Zachęcona pozytywnymi opiniami postanowiłam zrobić sobie prezent z okazji nadchodzącego Dnia Kobiet. Zawsze tak robię - przecież nikt nie zna mnie lepiej niż ja sama :) Wybór padł na kolor 02 - przyznaję wahałam się pomiędzy kolorem 02 a 07 - którą tak bardzo polecała niedawno Kasia Tusk. Postanowiłam jednak nikogo nie kopiować i iść za głosem serca. I tak oto stałam się posiadaczką Velvet Matte 02, z której jestem bardzo zadowolona. Pomadka jest niebywale trwała i ślicznie wygląda na ustach. Pod każdym względem może śmiało konkurować z o wiele droższymi pomadkami.

Zalety pomadki velvet matte 02:
  • efekt matu - zdecydowanie na tak! Pomadka zostawia na ustach "prawdziwy velvet", nie ma mowy o sztucznym i płaskim macie;
  • brak podkreśla suchych skórek - tak, pod warunkiem, że usta są zadbane i odpowiednio nawilżone. Przed nałożeniem pomadki lekko wklepuję u usta balsam Tisane;
  • kremowa konsystencja - podczas "noszenia" nie zasycha na ustach, nie daje również uczucia lepkich ust;
  • trwałość godna podziwu - jej wysokie napigmentowanie sprawia, że po nałożeniu kolor wtapia się w usta i zabarwia je na bardzo długo;
  • pomadka trzyma się ust a nie kubków i sztućców;
  • subtelny zapach.
Sekret na pięknie pomalowane usta pomadą Golden Rose - przed aplikacją pomadki wklep w usta balsam Tisane, następnie nałóż pomadkę i odciśnij jej nadmiar w chusteczkę. Efekt pięknych, zmysłowych i niesamowicie eleganckich ust gwarantowany.

 Polecam wypróbować! Nie uwierzycie ale zapłaciłam za nią 7 zł 30 gr w drogerii. W oko wpadł mi również lakier Golden Rose rich color nr 104, niestety  nie miałam jeszcze okazji go wypróbować. 

Golden Rose Velvet Matte 02 lipstick






poniedziałek, 3 marca 2014

Najpiękniejsza ice blue

Lupita Nyongo na wczorajszej gali prezentowała się znakomicie, sukienka Prady w kolorze ice blue zachwyciła wszystkich.






Czy w wyborze kreacji pomagała jej Anna Wintour?


piątek, 28 lutego 2014

Kurtka na wiosnę

Pogoda w Polsce ostatnio rozpieszcza. Jest ostatni dzień lutego a za oknem początek wiosny. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek kupiła kurtkę wiosenną w lutym. Zdjęcia mojej kurtki dodam w poście o wiosennej stylizacji. A na razie wrzucam zdjęcie ze strony producenta firmy Janbor. Kosztowała 299zł w jednym z butików w moim mieście.  Napiszcie co o niej sądzicie.

źródło: Janbor

źródło: Janbor

Zdrowy początek dnia - przepis na proste śniadanie z kaszy jaglanej na mleku


źródło: kobieta.onet.pl

Wczoraj były pączki, dzisiaj postawiłam na kaszę jaglaną. W tym roku postanowiłam zdrowiej się odżywiać, jeść więcej owoców i warzyw. Kasza jaglana jest świetną bazą do wielu potraw. Oprócz walorów smakowych jest również niezwykle zdrowa. Te drobne, żółte ziarenka, z czarną kropką zapobiegają wielu chorobom. Jest łatwo przyswajalna i bardzo pożywna. Można ją jadać na różne sposoby, do obiadu zamiast ziemniaków, ryżu czy makaronu, albo w postaci słodkiego deseru z mlekiem. Posiada również wiele właściwości prozdrowotnych.

Według medycyny chińskiej kasza jaglana wykazuje właściwości ocieplające. Wzmacnia osłabiony i wychłodzony organizm. Jest zasadotwórcza, dlatego tak  ważne jest wprowadzenie jej do naszej codziennej zakwaszonej diety, niekorzystnej dla organizmu.

Kasza jaglana posiada mnóstwo zalet żywieniowych:
  1. Jest lekkostrawna.
  2. Zawiera rzadko występującą w produktach spożywczych krzemionkę, która zapewnia zdrowy wygląd skóry, włosów i paznokci oraz utrzymuje naczynia krwionośne w dobrym stanie, zapobiegając odkładaniu się w nich cholesterolu. Krzem pełni też funkcję w procesie mineralizacji kości, zapobiega ich odwapnianiu oraz przyspiesza regenerację po urazach. Wpływa także na przemianę materii, ułatwiając odchudzanie. Większość osób ma niestety niedobór tego pierwiastka w organizmie. Przyczyna tkwi w niewłaściwym sposobie żywienia, bogatym w mięso i jego przetwory, w których krzemu niestety nie znajdziemy.
  3. Zawiera dużo witamin z grupy B (tiamina – B1, ryboflawina – B2, pirydoksyna – B6 oraz kwas pantotenowy).
  4. Obfituje w lecytynę oraz składniki mineralne, takie jak: magnez, wapń, fosfor, potas, żelazo. 
  5. Dostarcza  wit. E oraz lecytyny, która poprawia pamięć i koncentrację oraz korzystnie wpływa na stężenie cholesterolu we krwi.
  6. Jest bogata w antyoksydanty, czyli substancje wychwytujące i neutralizujące wolne rodniki.


Kasza jaglana jest produktem polecanym szczególnie na śniadanie – jest lekkostrawna i sycąca. Można ugotować ją na wodzie z mlekiem lub w samym mleku, najlepiej z dodatkiem bakalii.


Włączając kaszę jaglaną do naszego menu staniemy się bardziej odporne na choroby, uzupełnimy niedobory witamin i składników mineralnych, zadbamy o naszą szarą i zmęczoną cerę, suche łamliwe włosy i paznokcie. Będziemy piękne i zdrowe. A przecież o to nam chodzi, prawda?

W internecie jest kilka sposobów gotowania kaszy. Mój ulubiony przepis na kaszę jaglaną jest bardzo prosty. 

Kasza jaglana na mleku:

Do rondelka wlewam 2 szklanki mleka i zaczynam gotować. W międzyczasie pół filiżanki kaszy przepłukuję wrzątkiem co pozbawia jej goryczki. Następnie wsypuję ją do gotującego, lekko osolonego mleka. Gotuję na wolnym ogniu aż kasza zgęstnieje i wchłonie mleko. Możecie dodać suszone owoce, orzechy, konfiturę, miód i co tylko chcecie. Dzisiaj dodałam suszoną żurawinę.

Dzień po Tłustym Czwartku


Wczoraj wszyscy mówili o pączkach. Jedni prześcigają się w ich zjedzonej ilości, drudzy nawet na niego nie spojrzą. USA ma Walentynki a my mamy święto pączka :)  Tłusty Czwartek jest obchodzony w moim domu w sposób szczególny i sentymentalny. Nie urządzamy przyjęcia z tej okazji ale tego dnia pączka na naszym stole nie może zabraknąć. Taki niepozorny mały pączek z nadzieniem różanym pięć lat temu uchronił mnie od cięcia cesarskiego, na cały miesiąc przed planowanym terminem porodu. Pamiętam jak w szpitalu przy Karowej czekałam na usg i właśnie wtedy moja teściowa wmusiła we mnie pączka, tłumaczyła że przecież jest Tłusty Czwartek, a ja nic nie jadłam. I chwała jej za to! Pochopna decyzja ordynatora mogła się źle skończyć dla mojego dziecka. A tak dzięki tej tłustej kulce moje dziecko miało czas aby poradzić sobie z czymś strasznym. Tak więc jeśli w Tłusty Czwartek ktoś poczęstuje was pączkiem nie odmawiajcie, nigdy nie wiecie czy ten pączek nie zmieni waszego życia. Może banalne, ale trzeba w coś wierzyć.



Mój bilans w tym roku to 2 przepyszne pączki i mnóstwo radości. Z uwagi na to, że na co dzień nie przepadam za słodkimi drożdżówkami, dzielnie poczekam na nie do przyszłego roku.